Sesja ślubna Sandry i Sebastiana odbyła się w innym dniu niż reportaż, co dało nam więcej spokoju i swobody. Podobnie jak w dniu ślubu, również na sesję przyjechali Fiatem 126p, dlatego naturalnym początkiem zdjęć były kadry z samochodem — luźne, z uśmiechem i bez pośpiechu.
Na miejsce sesji wybraliśmy Jeziorko Szmaragdowe w Szczecinie — jedno z tych miejsc, do których zawsze chętnie wracam. Lubię je za klimat, światło i przestrzeń, które pozwalają stworzyć naturalne i romantyczne kadry bez potrzeby ingerowania w to, co dzieje się przed obiektywem.
Tego dnia pogoda zdecydowanie nas nie rozpieszczała. Przez cały dzień padał deszcz i przez chwilę wydawało się, że sesja może się nie odbyć. Na szczęście pogoda się poprawiła — deszcz ustał dokładnie na czas zdjęć. Pochmurne niebo i miękkie światło okazały się idealnym tłem do stworzenia spokojnych, romantycznych ujęć.
Bez pośpiechu i z dużą swobodą udało się stworzyć sesję, która idealnie dopełnia historię tego dnia. To kolejny dowód na to, że nawet przy nieidealnej pogodzie można stworzyć piękne i autentyczne zdjęcia — wystarczy chwila cierpliwości i dobre światło.