Sesja ślubna Karoliny i Michała odbyła się w innym dniu niż reportaż i była naturalnym przedłużeniem ich historii. Jako że oboje są żeglarzami, wybór miejsca był oczywisty — przystań jachtowa w Szczecinie, do której zawsze chętnie wracam na zdjęcia. Tym razem mieliśmy dostęp aż do dwóch jachtów, co dało nam dużo swobody i różnorodnych kadrów.
Pogoda tego dnia była dość wymagająca. Pochmurne niebo, momentami delikatny deszcz i zmienne światło mogłyby zniechęcić, ale w praktyce tylko dodały klimatu całej sesji. Zamiast idealnego słońca pojawiła się atmosfera spokoju i intymności, która świetnie pasowała do Karoliny i Michała.
Zaczęliśmy od zdjęć na pomoście, a później naturalnie przenieśliśmy się na pokład jachtów. Było dużo luzu, bliskości i spontanicznych momentów — dokładnie takich, jakie lubię fotografować najbardziej. Leżenie na pokładzie, spojrzenia, drobne gesty i kontakt między nimi stworzyły kadry, które nie potrzebowały pozowania ani reżyserowania.
Mimo chwilowego deszczu udało się stworzyć wiele ciekawych i nieoczywistych ujęć, które idealnie oddają ich charakter i żeglarską pasję. Ta sesja pokazuje, że nawet przy nieidealnej pogodzie można stworzyć wyjątkowe zdjęcia — wystarczy otwartość, zaufanie i gotowość na to, co przyniesie chwila.
Poniżej znajdziecie pełną sesję ślubną Karoliny i Michała z przystani jachtowej w Szczecinie — spokojną, naturalną i dokładnie taką, jaka była tego dnia atmosfera.