Z Klaudią i Szymonem poznałem się podczas sesji narzeczeńskiej nad Jeziorem Szmaragdowym w Szczecinie. To jedno z tych miejsc, które zawsze dobrze sprawdzają się na zdjęciach — niezależnie od pogody. Tym razem pochmurne niebo zadziałało na naszą korzyść. W okolicy było niewiele osób, a las wokół jeziora stał się cichym i spokojnym tłem do zdjęć.
Od pierwszych minut było widać, że Klaudia i Szymon czują się ze sobą bardzo swobodnie. Bez skrępowania, bez presji — po prostu byli sobą. Zrobiliśmy krótki spacer wzdłuż jeziora, a kadry pojawiały się niemal same. Bez pośpiechu, bez skomplikowanego pozowania, z naciskiem na naturalność i relację między nimi.
Ta sesja narzeczeńska w Szczecinie była idealnym początkiem naszej współpracy i świetnym wprowadzeniem do dalszej historii, którą mogliśmy później opowiedzieć podczas ich ślubu.